Praktycznie od początku naszych wypraw na Ziemię Ognistą towarzyszy nam pewna pieśń. Kto był, ten wie. Pokochaliśmy ją od usłyszenia pierwszych nut. Podobnie jak Ziemię Ognistą ukochaliśmy od pierwszego wejrzenia. Brzmi nawet jak ona! Mniej wietrzna ale stara i nostalgiczna. Słowa nieco smutne ale i mądre. Od tego czasu po wielokroć kołysze nas swoim rytmem każąc wlepiać nosy w szybę i podziwiać… pampę, góry, prastary las i… raz po raz wzbudzające kurz spod kopyt guanaco.
- dodano: 22-12-2025